Jakiś czas temu powstała (prawdopodobnie pierwsza w języku polskim) praca magisterska zajmująca się problematyką gap year. Na jej potrzeby wśród polskich internautów w wieku 21 – 35 lat zostały przeprowadzone badania statystyczne. Ich wyniki pokazują pewnie obraz polskiej specyfiki rocznych wakacji.
Pojęcie gap year jest już znane - słyszało o nim nieco ponad 50% badanych, a 31% kiedykolwiek planowało dłuższą niż 3 miesiące przerwę w nauce. Tych, którzy są gappersami (zdecydowali się na wyjazd lub mają go już za sobą) jest wśród badanych 5,5%.
Z ankiety zamieszczonej w serwisie, w której zadaliśmy podobne pytanie wynika, że wśród odwiedzających serwis ponad 75% zadeklarowało się, że planuje wyjazd na gap year, a tych co wyjechali jest 9,4%. Widać zatem, że wokół serwisu mocno skupia się grupa osób, czy wręcz społeczność zainteresowana gap year.
Jeżeli chodzi o sam pomysł na spędzanie rocznych wakacji, to nie różni się on od pomysłów, które mają w innych krajach. 59% spośród osób badanych, zdecydowała by się na gap year po ukończeniu studiów i taki sam procent badanych jest gotowa wyjechać na okres od 6 do 12 miesięcy, a nawet dłużej. Ciekawy jest fakt, że aż 17% badanych chciała by zrobić sobie „roczną przerwę” od pracy zawodowej.
Swój gap year osoby badane spędziłby najchętniej na podróżach, rozwoju osobistym czy też pracy, zarówno zarobkowej czy też jako wolontariusze.
To co głównie powstrzymuje badanych od wyjazdu na gap year to problemy finansowe oraz obawa szoku kulturowego.
Okazuje się zatem, że nasze roczne wakacje nie różnią się w zakresie pomysłów od pomysłów na gap year powstających w głowach zachodnich gappersów. To co jest naszą specyfiką, to brak wystarczających funduszy na wyjazdy. Ale od czego przysłowiowa „polska pomysłowość”, której przykłady można poznać czytając relacje tych którzy postanowili mimo wszystko wyjechać .

