Bart Pogoda - zawsze z aparatem, zawsze w drodze. Efekty tego co zobaczy, o czym myśli szybko pojawia się na jego blogu. To co robi, można określić jako gap year, choć z pewnością wykracza poza jego ramy.
Gdzie aktualnie jesteś i od jak dawna w drodze?
Pisze w tym momencie z Panajachel nad jeziorem Atitlan w Gwatemali. Ale za chwile ruszam dalej, w stronę Salwadoru. W drodze jestem od 12 miesięcy, nie licząc 6 tygodni w Polsce w międzyczasie, po tym jak straciłem paszport w Kambodży.
Skąd pomysł na taki wyjazd? Jak wyglądały przygotowania do niego?
Od lat jeżdżę - wiec pomysł, po prostu taki na życie. Przygotowania? przede wszystkim zarabianie pieniędzy, buszowanie w sieci, niezbędne zakupy (ewentualnie sprzęt foto - ubrania zawsze kupuje po drodze, biorąc z sobą minimum. W Azji ubrania są bardzo tanie, wiec zawsze mogę za grosze dokupić nowe gacie czy koszulkę).
Skąd zdobyć środki na podobny wyjazd?
Zarabiam w Polsce jako fotograf. A także sprzedaje zdjęcia przez net za granicę. W podroży mam laptopa, na którym przygotowuje materiały do gazet. Wcześniej pracowałem w Stanach, podczas studiów i pierwszej rocznej wyprawy po studiach - w stanie Colorado - pracując w hotelu, restauracjach...
Czym się kierujesz, wytyczając trasę?
Niczym. Nie kieruje się po nie wytyczam mapy. Wszystko dzieje się na bieżąco. Z reguły mam bilet w jedna stronę...
Czy masz poczucie, że coś poświęcasz, z czegoś rezygnujesz? A może raczej, że żyjesz pełnią życia?
Są plusy i minusy - ale generalnie do przodu
Prowadzisz bloga w czasie podróży - czym dla Ciebie jest internet w czasie podróży?
Bardzo ważnym elementem mojej pracy, bez netu nie mógłbym w ten sposób podróżować i zarabiać - podróże, zdjęcia, internet - jakoś się to wszystko łączy.
Twoje najciekawsze odkrycie kulinarne?
Pies w Wietnamie.




