O.K. a więc tak, planowałem kontynuować dalej naukę na studiach III stopnia od jesieni, ale nie jestem już pewien czy to w ogóle ma sens. Podróże były i są w moich planach także na chwilę obecną chcę wyjechać z kraju jak najwięcej pozwiedzać, odciąć się od polskiej monotonii i w ogóle, także jak najbardziej planuję, aby na jakiś czas wyjechać z kraju (może na zawsze

inna sprawa to chcę się dobrze nauczyć angielskiego, a jeszcze inna to być wolnym człowiekiem.
Jeśli chodzi o mnie to im dalej od polski od europy tym lepiej

no, ale wspomniałaś, że chciałabyś zahaczyć o jakieś kraje europejskie także nie ma sprawy może być. Ale nie chciałbym jechać w typowe miejsca gwiazdek Hollywood, chcę się czuć swobodnie, chodzić swobodnie, ubierać swobodnie wiesz chodzi mi o to, że chciałbym mieć styczność z naturalną cywilizacją, prawdziwą przyrodą i naturalnymi ludźmi, a nie sztucznymi ludźmi i sztucznym światem.
Może być od wakacji jak już coś zaczęłaś to warto to dokończyć, także nie ma problemu może być od lata
Moje pomysły to wiesz może być cały świat, ale wolałbym kraje i strony świata bezpieczne (bylibyśmy w zasadzie zdani tylko i wyłącznie na własne siły także wolałbym uniknąć niemiłych niespodzianek, konflikty, ludzie wrogo nastawieni, choroby tropikalne itd.) Inna sprawa to przemieszczanie się z jednego kraju do innego, czyli musielibyśmy sobie to tak zaplanować, aby nie było to uciążliwe a przede wszystkim bezproblemowe (wizy, paszporty itd.)
Co do funduszy to pomysł, jaki zaoferowałaś mi się podoba i dlatego się na niego piszę, bo na wakacje do okoła świata też nie mam kasy, a z relacji wielu osób wiem, że dużo zapaleńców tak robi trochę pracuje trochę zwiedza i daje się połączyć przyjemne z pożytecznym, także tak jak napisałaś można trochę popracować w jakimś kraju tam pozwiedzać i dalej potem znów ruszyć do innego kraju i dalej ten sam schemat
Ogólnie wszystko jest do dogadania i zaplanowania, aby to wskrzesić w życie, także z mojej strony nie widzę żądnych problemów.
Jedyne, co trzeba zrobić to jakoś to sensownie rozplanować, aby nie było problemów już w trakcie podróży, wystartować a potem imać się jakiś zajęć, aby móc się utrzymać i w ten sposób, aby się to kręciło.
Będziemy pisać tu o swoich pomysłach może ktoś jeszcze zechce wziąć w tym udział.
Masz też mojego e-maila abyśmy mieli bezpośredni kontakt ze sobą spróbujemy się też bliżej poznać i będziemy omawiać pomysł. Ja też biorę to jak najbardziej poważnie nie mam dzieci, nic mnie tu nie trzyma, także nic nie stoi na przeszkodzie, aby wyruszyć z małym tobołkiem w taką podróż, a wrócić z ogromnym bagażem doświadczeń

Chyba, że się zdecyduję osiedlić na jakichś Seszelach to wtedy już nie wrócę
viviojonMALPAinteria.pl