| Spis treści |
|---|
| Wolontariat Europejski EVS |
| Krok po kroku |
| Wszystkie strony |
„Wolontariat? To przecież zwykły wyzysk!” - usłyszałam to ostatnio, gdy czekałam na przystanku. Ku mej radości odpowiedź była perfekcyjna
Wyzysk? W sumie masz rację, bo jak inaczej nazwiesz to, że przez cały rok mieszkasz w obcym kraju za darmo, jesz za darmo i na dodatek dostajesz kieszonkowe! Tak, masz rację, strasznie wyzyskuję Unię Europejską, jadąc na EVS.
W tym momencie pokochałam nieznajomego mi chłopaka, którego nigdy w życiu nie zobaczę na właśnie oczy… a może kiedyś? Bo choć Wolontariat Europejski nie jest mi obcy, to nigdy nie przyszło mi na myśl określić go słowem „wyzysk”.
Może zacznijmy od początku. Wolontariat Europejski (European Voluntary Service), w skrócie EVS, to jedna z akcji programu „Młodzież w działaniu” (programu Unii Europejskiej wspierającego uczestnictwo w kształceniu pozaszkolnym, czyli w edukacji pozaformalnej). EVS przewiduje wyjazdy krótkoterminowe oraz długoterminowe (od 2 do 12 miesięcy). Wolontariusz ma zapewnione zakwaterowanie, wyżywienie, opiekę mentora, kurs języka danego kraju oraz kieszonkowe w wysokości zależnej od kraju, do którego jedzie. Koszty podróży także są zwracane, choć wolontariusz pokrywa ich 10%, co jest, biorąc pod uwagę skalę kosztów całego projektu, bardzo małą kwotą. Na Wolontariat Europejski możemy wyjechać praktycznie do każdego kraju, jaki nam się zamarzy. Choć najłatwiej dostać się na EVS w obrębie Europy. Ważne jest, aby projekt wybierać względem swoich zainteresowań, a nie względem kraju.
Rozmowa z moim „ja”
- Wiesz, chcę jechać na EVS, bo podobno za darmo i nawet można znaleźć ciekawe tematy, jak ornitologia czy fotograficzne… tylko nie za bardzo wiem jak…
- Nie ma problemu, pomogę ci! A co wolisz? Ornitologię czy fotografię?
- Zdecydowanie fotografię!
- No to choć, przejrzymy bazę danych na stronie
ec.europa.eu/youth/evs/aod/hei_en.cfm
- O świetnie! Chodźmy!
- Zobacz! Ten projekt jest super! Kilka razy w tygodniu z dzieciakami w ciemni i prowadzenie księgi wydarzeń miasta! Naprawdę mi się podoba. Tylko to jest w Szwecji!!! Ja nie znam szwedzkiego :(
- Tym się nie przejmuj. Ważne, żebyś potrafił porozumieć się w języku angielskim czy nawet rosyjskim. Przecież umiesz się dogadać w tych językach! Poza tym na miejscu masz zapewniony kurs języka szwedzkiego, więc się nie martw!
- I co teraz?
- Wyślij list motywacyjny i CV do tej organizacji. Teraz musimy poszukać organizacji wysyłającej… czyli w bazie danych poszukamy najbliższej organizacji, która pomoże nam z wszystkim formalnościami.




