Czyli dziękuję za ofertę pracy, ale wyjeżdżam do… Azerbejdżanu
Jest już piąta po południu, ale lejący się z nieba letni żar i duża wilgotność powietrza nadal nie pozwalają na chwilę wytchnienia. Zdejmuję na moment ciemne okulary i wycieram z czoła pot zalewający mi oczy. Rozglądam się dookoła. Jak wzrokiem sięgnąć w rozgrzanym powietrzu majaczy tylko szary betonowy krajobraz. Planeta Baku.
|
|
|
|
|
|
poprzednia 12 następna |
|
| Strona 1 z 2 |
Zaczęło się od niewinnego „Are you ready to go to Africa?”, a za tym poszła fala następstw tej decyzji, która na dobre odmieniła mój sposób myślenia, postrzegania świata i planowania przyszłości.
Praca wolontariusza na misjach ma różne oblicza. Budujemy, leczymy, uczymy. Z ostatnim z zadań zmierzyły się Agnieszka Górny i Ania Cecot. Wolontariuszki, które przez rok pracowały w Centrum Edukacyjnym w Nkhotakota, w Malawi.
Konrad Karpieszuk - wolontariusz w Rwandzie, zwany przez tamtejszych tubylców muzungu. Jeśli miałby nadać tytuł swojej podróży to brzmiał by on po prostu Konrad jest w Rwandzie.
Zmęczyły cię luksusy? Brak ci pomysłu na przyszłość? Czy może chcesz sobie zrobić dłuższy i ciekawy urlop, oderwać od szarej rzeczywistości? Wyjedź do pracy humanitarnej w Afryce. Zanim się jednak zdecydujesz, zastanów się dwa razy.