Podróżowanie to zetknięcie się z innym sposobem myślenia niż nasze i wspaniała lekcja, aby wyzbyć się krytykowania, narzekania czy oceniania innych. Po prostu chłonąć, obserwować, nie planować zbyt szczegółowo i dać się ponieść przygodzie.
|
|
|
|
|
|
poprzednia 123 następna |
|
| Strona 2 z 3 |
Jestem w drodze od ośmiu lat. Podróżuję inaczej, bardzo powoli. Zamieszkuję miejsca, w których się zakochałem lub do których zaprowadził mnie los. Albo nos. Znajduję zajęcie i żyję z miejscowymi. Albo jadę zarobić na chwilę do bogatszego kraju.
Kochamy podróże za to, że każdy dzień, każda minuta wygląda inaczej. To wyrwanie się z codziennej rutyny i nudy, które paraliżują umysł. W podróży czujemy się jak wypuszczone z klatki ptaki, szybujące gdzieś nad głowami innych. Poznajemy nowych ludzi, zdobywamy doświadczenia i żyjemy pełnią życia.
Wolność wyboru, poczucie decydowania o tym co robimy i kiedy. Możliwość bycia razem (co czasem nie jest łatwe) i patrzenia na to samo na swój sposób. I to wszystko mimo narzuconej marszruty przez bilet RTW – co też daje pewien komfort – tym bardziej, że nasza podróż z wielu względów nie może być „neverending”.
Podróżowanie to dla nas stan ducha, teraz to wiemy. A co jest najważniejsze? Na pewno towarzystwo. Najwspanialszy widok na świecie staje się piękny, gdy oglądamy go wspólnie z tymi, których kochamy. Wszystko smakuje lepiej. Radość jest większa, a smutki mniejsze.